Podsumowanie czwartego tygodnia

Klawiatura

Nauczyłem się żyć bez klawiatury. Osiągnąłem już całkiem dobry czas w pisaniu na klawiaturze wirtualnej. W ciągu 4 tygodni poprawiłem swoje wyniki w liczbie znaków o 50%. Jednak nadal pisanie tekstu dłuższego niż A4 to udręka! Trudno sobie wyobrazić, jak bardzo brakuje klawiaturowych strzałek do zmiany pozycji kursora. Dodam też, że nie ma korekty i trzeba pisać uważnie, ponieważ powrót za pomocą lupy do środka wyrazu żeby go skorygować, jest czasochłonny.

Czytam dalej

NASZ odtwarzacz muzyki na iPada

Dziś testuję tworzony przez GoldenSubmarine odtwarzacz muzyki na iPada.
Po co robimy kolejny odtwarzacz muzyki, będzie można dowiedzieć się już niebawem.
W międzyczasie szukamy zespołów muzycznych! Tutaj ciut więcej na ten temat (trzeba zeskrolować).

Przy okazji podziękuje jeszcze raz blogowym ochotnikom testującym aplikacje dla Kopalni Soli „Wieliczka”. Albumy już powinny do Was dotrzeć.

Nasza nowa strona

Wakacje, to w agencji jedyny okres, kiedy można pomyśleć o sobie. Klienci na wakacjach, więc jest więcej czasu na prace nad własnymi rzeczami. Teraz przygotowujemy naszą nową stronę www. Przez 4 lata życia obecnego serwisu zaszły, i u nas i w interactive, olbrzymie zmiany. Robimy duże, fajne rzeczy i chcemy o tym opowiadać na nowej stronie, a przez jej formę pokazać nasze rozumienie nowych czasów.
Czytam dalej

Prawda czasu, prawda ekranu

Zapowiedziałem jakiś czas temu, że będę tworzyć film na potrzeby prezentacji. W ramach próby stworzyłem jeden jadąc autostradą. W miarę interesujący, bo widzę, że obejrzało go 75 osób. ;-) Po co mi filmy? Jako agencja czasami na spotkania z klientami tworzymy film, żeby pokazać, jak coś będzie wyglądało lub zbieramy na „ulicach” opinie ludzi i je pokazujemy. Trzeba to, przed pokazaniem, zmontować. Pracując jednak z iMovie czułem się mocno ograniczony.
Czytam dalej

„To nie wstyd mieć klawiaturę”

Dojrzałem do tej decyzji. Idę kupić klawiaturę do czerwonego sklepu z elektroniką – w końcu trzeba wspomagać naszego klienta. :) Tomek napisał na blogu, że to „nie wstyd, mieć klawiaturę”, jak się ma tablet. Faktycznie pisanie dłuższych tekstów jest uciążliwe. I jego zdaniem powinno się do pracy z tabletem na biurku mieć klawiaturę, więc dziś testuję wersję biurkową iPada.
Czytam dalej

Podsumowanie trzeciego tygodnia

iWorks

Pakiet „biurowy” na iPada mam już przetestowany. Pisałem dokumenty, tworzyłem arkusze kalkulacyjne i prezentacje.

Najlepiej i najmilej pracuje mi się z Keynote, aplikacją do tworzenia prezentacji. Powiedziałbym nawet, a nie zrobiłbym tego z pewnością dwa tygodnie temu, że w Keynote pracuje się lepiej niż na laptopie w Power Poincie. Prezentacje bazujące na istniejących szablonach PPT edytuje się szybko i sprawnie. Aplikacja jest bardzo intuicyjna. Cały pakiet iWorks importuje z i eksportuje do formatów Office. Pliki trzymają formatowanie.

I mam tylko czepialskie uwagi, z uwagi na to, że w teście zawsze trzeba pomarudzić. Globalną uwagą do całego pakietu jest to, że uciążliwie zarządza się tu stworzonymi plikami. Edytuję pliki i z poziomu edycji nie mogę ich wysłać np. mailem. Trzeba wychodzić piętro wyżej i dopiero tam możliwe jest zarządzanie nimi. Przy większej liczbie plików, a trochę już mi ich się zebrało, robi się spory bałagan. Oczywiście przez to, że wszystkie gromadzone są w tym samym widoku. No i jeszcze jeden frustrujący szczegół. Usuniętych plików nie mogę odzyskać, co zmusza do rozwagi.

Czytam dalej