Edycja dokumentów w formacje PDF

W czasie przeprowadzania eksperymentu „Mobilizacja”, jedną z najciekawszych rzeczy z punktu widzenia blogera, była interakcja z czytelnikami. Wiele osób podrzucało swoje przetestowane sposoby na rozwiązanie problemów, z którymi się spotykałem ale i zadawało pytania. Jedną z takich osób jest pan Piotr Kabaciński. Zapytał mnie czy wiem jak podczas korzystania z iPada „drukować do pliku PDF?”. Nie wiedziałem. Po jakimś czasie pan Piotr sam znalazł rozwiązanie i podzielił się nim ze mną. Zaproponowałem mu więc gościnny wpis na blogu. Oto i on, „Edycja dokumentów w formacie PDF” autorstwa Piotra Kabacińskiego.

SPECYFIKA PRACY

W wielkim skrócie można mnie nazwać ”mobilnym biurokratą”. Moja praca zawodowa polega głównie na komunikacji i podróżowaniu, ale wiąże się też z czytaniem, komentowaniem i zatwierdzaniem setek stron rożnych dokumentów. Kontrakty, oferty, specyfikacje techniczne, listy rozbieżności, raporty jakości i wiele innych funkcjonują u mnie w formacie PDF. Po naniesieniu swoich komentarzy „ręcznie”, dokumenty przesyłam dalej e-mailem do współpracowników, klientów, itd. Problem pojawia się, gdy tylko kilka stron z dużego dokumentu wymaga edycji a swoje uwagi ma nanieść kilka osób. Kilkumegabajtowy plik kursuje wtedy od skrzynki do skrzynki, niepotrzebnie zapychając przy tym łącza internetowe i serwery.

Częste podróże służbowe są dość męczące, a mój służbowy laptop, mimo niewielkiego ekranu i niskiej wagi, dość szybko przestał spełniać swoje zadanie. Otwieranie laptopa, siedząc na wąskim fotelu klasy „economy” w czasie kilkugodzinnego lotu nie jest ani praktyczne, ani wygodne.

Zakupiony niedawno iPad przeniósł mnie o poziom wyżej w sensie mobilności. Każdy czytający ten blog wie dokładnie, o czym staram się powiedzieć. Urzeka mnie totalna wygoda korzystania, niezwłoczna gotowość urządzenia do pracy, możliwość podniesienia lekkiego ekranu do wysokości oczu, gdy mam problem z odczytaniem niewyraźnego skanu… Opisywanie zalet iPada nie jest jednak tematem tego posta.

POTRZEBA

iPad znacznie poprawił moja mobilność. Dokumenty w formacie PDF można wygodnie czytać w darmowej aplikacji iBooks. Brakowało mi tylko wygodnej obróbki moich dokumentów. Chodziło mi dokładnie o dwie konkretne funkcjonalności:

1. możliwość wyodrębnienia jednej lub kilku stron z większego dokumentu,
2. łatwe nanoszenie swoich komentarzy.

Gdy myślę o swoich potrzebach, wyobrażam sobie idealne rozwiązanie: w otwartym dokumencie PDF, w aplikacji iBooks, wskazuję interesującą mnie stronę i tworzę z niej nowy, jednostronicowy dokument PDF, który drukuję „do pliku”. Plik ten otwieram następnie w innej aplikacji, specjalizującej się w obróbce PDF…

POSZUKIWANIA

Dotarłem do informacji, ze opisane powyżej rozwiązanie było kiedyś możliwe! Istniała aplikacja „Print to PDF”, która symulowała drukarkę AirPrint i potrafiła drukować „do pliku”, nawet z iBooks. Oto zdjęcie z jednej z recenzji, pokazujące funkcjonalność tej aplikacji:

Niestety, w sierpniu 2011, wraz z aktualizacją do iOS 5, Apple wycofało aplikacje „Print to PDF” z App Store:

Dlaczego? Chodziło o możliwy konflikt w zakresie praw autorskich. Zakupioną książkę (całą albo jej fragment) można byłoby drukować do pliku i przesyłać dalej do osób trzecich bez opłat. Z tego samego powodu eksport dokumentów z iBooks też nie jest możliwy. Gdy otworze swój dokument w iBooks, już go stamtąd nie wyciągnę…

Sfrustrowany powyższym, próbowałem również kilku innych aplikacji: „Find Printer” (feiPhone), „Save2PDF” (EuroSmartz) oraz „Print to PDF” (feiPhone), ale nigdy mi się nie udało osiągnąć oczekiwanego rezultatu. Drukowanie dokumentów do pliku PDF nie działa.
Od niedawna aplikacje „Find Printer” oraz „Print to PDF” firmy feiPhone również zostały wycofane przez Apple z App Store. Firma feiPhone wydała następujący komunikat:

„We received a call from Apple Developer Relations telling us that we are not allowed to use AirPrint as a way to print documents to PDF and that for this reason the app could no longer be available on the App Store.”.

Według oficjalnych informacji, Apple zdecydowało się zablokować wirtualne drukarki na urządzeniach obsługiwanych przez iOS 5. Niemniej, wielu użytkowników iPada wierzy, że ta funkcjonalność powróci, zintegrowana i wbudowana przez Apple w ramach systemu iOS 6.

ROZWIAZANIE

Przedstawię metodę, do której doszedłem po swoich poszukiwaniach, a którą stale używam.

Krok 1:
Dokumenty, nad którymi aktualnie pracuję, kopiuję do Dropboxa.

Krok 2:
Wybrany plik PDF z poziomu Dropboxa otwieram w aplikacji iBooks poprzez „Open In…”:

Uwaga: po powyższym wyeksportowaniu nie usuwam tego pliku z Chmury.

Krok 3:
Czytam oryginalny dokument w iBooks. Zaznaczam zakładkami strony, które będą wymagały dalszej pracy – komentarzy czy edycji.

Krok 4:
Wracam do Dropboxa, z którego otwieram ten sam dokument w aplikacji PDFpen, znowu poprzez „Open In…”:

Krok 5:
Reszty ”dzieła” dokonuję właśnie w PDFpen amerykańskiej firmy „Smile”, która jest fantastyczną i bardzo funkcjonalna aplikacją.

W PDFpen wyodrębniam strony wymagające dalszej obróbki zakasowując te niepotrzebne. Następnie korzystam z wielu, bardzo wygodnych narzędzi do edycji PDF – przekreślenia, podkreślenia, zaznaczanie w kolorze, uwagi wpisywane ręcznie, wstawianie obiektów i wiele innych.

Gorąco polecam tą aplikację i odsyłam do obejrzenia bardzo przydatnych filmów, pokazujących jej możliwości: http://www.smilesoftware.com/PDFpen/iOS/screencast/index.html.

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.