Mobilizacja! – podsumowanie

Tak, da się!

Po miesiącu testu mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że da się pracować na iPadzie – o ile jest to praca biurowa. Na pewno nie polecałbym go do ciągłej pracy programistom czy grafikom. Oczywiście to inny świat od tego komputerowego, w którym  przez kilkanaście (kilkadziesiąt) lat wypracowałem sobie swoje przyzwyczajenia.  Teraz wiem, że na tablecie da się zrobić praktycznie wszystko to, co na komputerze. Tworzenie i edycja typowych „biurowych” plików jest prosta. Tworzyłem prezentacje, filmy, oferty „wordowe” i arkusze kalkulacyjne. Działa wszystko, choć trzeba zaakceptować pewną toporność. Trudno jest pracować dłużej nad tekstem, gdy nie ma prawdziwych klawiszy. Wirtualna klawiatura na dłuższą metę jest po prostu uciążliwa. Dlatego, jeżeli ktoś chce pójść w moje ślady, niech się nie męczy i pierwsze co zrobi to kupi zewnętrzną klawiaturę.

Jeden większy problem

Największy problem jaki miałem i mam nadal, to brak dostępu do plików na dysku. Po prostu nie ma czegoś takiego, jak plik na iPadzie w komputerowym rozumieniu. Większość udręki, która spotyka mnie podczas korzystania z iPada, to właśnie rozwiązywanie problemu braku dostępu do efektów mojej pracy. Da się to obejść, ale np. muszę pamiętać, gdzie mam aktualną wersję prezentacji, czy w jednej z dwóch aplikacji do przechowywania plików czy w aplikacji do edycji prezentacji i która była edytowana ostania. I co równie irytujące, a wynika z tego samego problemu, nie można wgrać żadnego pliku przez stronę www na serwer!

Aplikacje

Na iPadzie do wszystkiego jest aplikacja. Choć są one (te, które testowałem, bo pewnie nie wszystkie?) uboższe w funkcjonalności niż ich komputerowe odpowiedniki. Jednak przy tak dużym wyborze, można znaleźć aplikację optymalną dla swoich potrzeb. Mi brakowało wersji testowych albo demo – za wszystko co kupowałem musiałem płacić od razu, bez przetestowania, co jest w środku. Oczywiście jest możliwość „zwrotu”, ale to dodatkowy kłopot.

Komunikacja ze światem jest łatwa. Program pocztowy po zaakceptowaniu ograniczeń, takich jak np. nienaturalne dołączanie załączników, daje radę. Dobrze od razu skorzystać z protokółu IMAP do obsługi konta – rozwiązuje to też problem z archiwizacją poczty.

Wybierając usługi warto zwrócić uwagę na to, czy mają dostęp przez interfejs www. W wielu przypadkach jest on o wiele prostszy i ma więcej funkcjonalności niż dedykowane aplikacje. Tak jest w przypadku aplikacji dostępowej do Facebooka czy Google Analyticsa. Jednak brak dostępu do plików powoduje, że nie da się nic za pomocą www wgrać na serwer i to jest problem tych interfejsów. Przeglądarka Safari jest jednym z mocniejszych argumentów za iPadem – praktycznie wszystkie serwisy działają. Brak w niej Flasha, ale da się to przeżyć. Są inne sposoby jak sobie z brakiem Flasha na iPadzie poradzić, np. przeglądarka Puffin.

Społeczność posiadaczy sprzętu z jabłkiem działa aktywnie. W Internecie jest dużo informacji i bardzo przydatne są filmy z recenzjami na Youtube. Jest tego naprawdę dużo, więc zanim się coś zainstaluje, warto to zobaczyć i przeczytać opinie innych.

Użytkowanie

W użytkowaniu najbardziej fascynujące jest to, że bierze się „coś”, co jest mniejsze niż kartka A4 i można mieć ze sobą całe biuro gdziekolwiek się jest. Urzekająca jest ta „lekka” mobilność.  Urządzenie po dokupieniu paru gadżetów można podłączyć pod rzutnik czy drukarkę. Działa to sprawnie.

W czasie testu korzystałem z iPada2, żeby sprawdzić czy dam radę zarządzać firmą na takim sprzęcie, na jakim z Sejmu posłowie kierują krajem. Żeby mieć komfort pracy wydałem: 1500 PLN na różne peryferia: klawiatura, drukarka, kabel do rzutnika i około 60 dolarów na aplikacje. Po 5 tygodniach konfiguracji i tuningowania jestem przekonany, że da się efektywnie pracować na tablecie. Po tym miesiącu z przyjemnością przesiądę się na iPada 3. Rozwiązano w nim parę problemów sprzętowych, które co prawda w niewielkim stopniu, ale uprzykrzały korzystanie z 2. Z niecierpliwością czekam na tablet od Microsoftu i mam nadzieje, że wtedy będę już w pełni zintegrowany z moimi plikami firmowymi i nie będę miał kłopotów z dostępem do nich na tablecie.

A tu deser: http://www.quickmeme.com/Mac-Guy/?upcoming

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.