Podsumowanie pierwszego tygodnia

Pomoc

Najmocniejszą stroną tabletu, a myślę, że w tym przypadku też jest to zasługa marki, jest mnóstwo dostępnej w Internecie pomocy i ludzi chętnych do jej udzielenia. Tak jak przypuszczałem, a i pojawiło się to również w wielu komentarzach, odcięcie się od komputera jest szokiem. Po przesiadce nie wiedziałem jak wiele rzeczy zrobić. Jednak z pomocą Internetu udaje mi się bardzo szybko odnaleźć wskazówki, a w większości przypadków – gotowe rozwiązania. Google i Youtube rozwiązują praktycznie każdy problem. Dla mnie opinia blogera i publikowanie filmów o tym jak działa aplikacja jest wystarczającą zachętą do jej instalacji. Tak wiec jest dowód na to, że PR sprzedaje. :)

Poczta

Przesiadka, choć czasochłonna (dwa dni), była praktycznie bezbolesna. Udało mi się przenieść wszystkie maile. Wiem już, że ważne jest, by serwer obsługiwał protokół IMAP a nie POP3. Dzięki temu będziemy mieli foldery w programie pocztowym i archiwizację poczty na serwerze. Dodatkowo opracowałem system jak przenieść maile ze starego konta POP3 z komputera na tablet. :)  Instalacja dwóch aplikacji: GoodReader – do otwierania plików z załącznika (w tym zip) i Klammer – do otwierania plików w formacie winmail.dat (bo tak czasami maile przychodzą) – sprawia, że temat poczty po wydaniu łącznie 7 dolarów na te dwie aplikacje można zamknąć.

Pliki

Przeniesienie plików było bardziej ekscytujące. Nie dało się tego zrobić bezpośrednio, podłączając tablet pod komputer. Użyłem sprytnego rozwiązania – dzięki usłudze Dropboxa i jego zewnętrznego serwera, mam tą samą wersję plików dostępną za pomocą tabletu jak i komputera. Wszystko sprawnie działa. W komentarzach na blogu pojawiły się propozycje innych, podobnych rozwiązań Googla czy Microsoftu, ale nie testowałem ich. Raczej nie spodziewam się drastycznych różnić za wyjątkiem miejsca dostępnego na pliki. Ale może, ktoś będzie chciał …

System

Co do samego urządzenia – spisuje się dobrze. Co prawda, gdy aplikacja odmawia współpracy po prostu „znika” i nie ma o tym żadnego komunikatu, ale zdarzyło mi się to jak do tej pory tylko dwa razy. System nie zacina się, pracuje stabilnie. Dzięki obsłudze gestów, przełączanie miedzy aplikacjami jest o wiele sprawniejsze niż się spodziewałem. Bałem się jak będę radził sobie bez mutlitaskingu, czyli przełączaniu się miedzy różnymi rzeczami do zrobienia. Okazuje się, że można „przywyknąć” i do tego braku. Przez to, że pracuje się tylko z daną aplikacją można skupić się na tej konkretnej pracy. Na przykład pisząc maila nie przeglądam www, czy nie piszę na skype.
Widać, że w tabletach postawiono na prostotę. Znaleźć można dużo aplikacji – narzędzi do wszystkiego, ale wykonują one tylko proste zadanie, do którego są przeznaczone. W dodatku są one o wiele uboższe w funkcje i możliwości w porównaniu z ich „komputerowymi” odpowiednikami. Ale na szczęście do tej pory większość potrzebnych mi narzędzi miała interfejs do obsługi przez www – np. blog, który prowadzę, czy Facebook. A akurat przeglądarka Safari sprawuje się dobrze. Bez większych problemów radzi sobie z większością stron, oczywiście tych bez flesza.

Tablet

Z fizycznych właściwości – bateria trzyma kilka godzin, czyli zastanawiająco długo. Nie mam pojęcia jak oni to zrobili, że tak wydłużony jest czas pracy baterii. Warto mieć na uwadze, że pracując ciągle z tabletem można śmiało walczyć z nadwagą lub podnosić kulturę pracy – jak kto woli. Po prostu nie da się „jeść i  pracować” tak jak przy komputerze, bo po chwili palce lepią się do ekranu. Można się też przyzwyczaić do braku fizycznej klawiatury – choć jest to uciążliwe na początku. Widzę jednak postępy i myślę, że na dłuższą metę uda mi się pisać swobodnie. A jeżeli nie – kupię klawiaturę do pisania „stacjonarnego” na biurku.

Komfort pracy

A propos biurka – ostatni raz tak skurczony, jak teraz z tabletem, siedziałem… przed komunią na religii gdy katechetka wyjaśniała co ciekawego przytrafi nam się w piekle, „bo i tak cała klasa tam trafi”. Niestety, sylwetka i ergonomia nie stoją po stronie długotrwałego korzystania z tabletu. Na szczęście rozpoczęliśmy współpracę z producentem mebli i dostaliśmy leżankę do wymodelowania w 3d, z czego korzystam. :) To jednak trochę dziwne uczucie – tablet jest mały… a biurko takie wielkie!

Dziękuję za wszystkie głosy wsparcia. Po pierwszym rozruchowym tygodniu, drugi zaprezentuje się bardziej okazale w problemy, przed którymi stanę. Nie uda mi się już raczej dłużej wykręcać od znalezienia „Office” na tablet.

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.