Prezentacja na pojutrze

Od niedawna jestem blogerem, a są już pierwsze pozytywne tego efekty. :) Telefon do firmy, że „Zapraszamy na spotkanie.”, „Opowie nam Pan o mobilności?”. Oczywiście, że jadę drogi Kliencie, choć termin krótki. :) W międzyczasie opiszę jak przygotowuję dla Was prezentację. Będzie to dobra wprawka przed jeszcze większą prezentacją, którą mam do zrobienia za tydzień.

Keynote

Nie boję się krótkiego terminu. Dużo dobrego słyszałem o tej aplikacji, a ponadto prezentację na ten temat mam już gotową merytorycznie w PPT. Nie będę więc tworzył od początku, tylko dostosuję to co mam do tego konkretnego spotkania.

Z Dropboxa zaciągam aktualną wersję prezentacji w formacie PPT i otwieram w Keynote.

Rewelacja

Działa wszystko. Nawet maskowanie zdjęć, które mamy w naszej prezentacji, przeszło bez problemów. Szablon trzyma się cały. Dodaję kolejne slajdy z łatwością. Edycja tekstów jest bardzo przyjemna, uaktualniam dane.
Jak do tej pory to najlepsza z aplikacji z pakietu iWorks.

Zdjęcia skaluje się, obraca, nadaje efekty z łatwością. Ten sam sposób na osadzanie zdjęć jest w Pages i Numbers, ale dopiero tutaj wychodzi jego cała uroda, bo po prostu prezentacja to zdjęcia. No i jeszcze jest ta pierwotna radość z tworzenia prezentacji palcami. :)

O! Jest jeden minus. Nie uznaję wiszących na końcach linii pojedynczych znaków, ale nie znajduję nigdzie twardej spacji. W Internecie też nie mają na to rozwiązania. Prymitywne wstawianie spacji do oporu, by zachować justowanie, rozsypuje teksty po wyeksportowaniu do PPT.

Cała prezentacja jest gotowa w godzinę – z odświeżeniem danych, wklejeniem aktualnych case study.

Podrzucam Wam parę ogólnych slajdów, z liczbami dotyczącymi mobilności z tej prezentacji, żebyście mogli zobaczyć, jak wygląda próbka mojej pracy.

Podsumowanie

Keynote to do tej pory jedyna aplikacja, która godnie zastępuje komputerowy odpowiednik. Używa jej się w niesamowicie prosty sposób. Mam autentyczną radość z robienia prezentacji!

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.