Przeprowadzka

Archiwizuję mój komputer – tak na wszelki wypadek, skoro ma iść w odstawkę na miesiąc.

Podpinam iPada pod iTunsa, którego mam jako użytkownik iPhona. Synchronizuję konto mailowe, terminarz  – wszystko jak na razie idzie sprawnie.

BTW: Patrząc na zdjęcia z telefonu, wiem na jaką potrzebą doskonale odpowiedział Istagram. :)

Gdzie są maile?

Odłączam iPada od komputera i… pierwszy zgrzyt. Oczekiwałem, że po synchronizacji będę miał moją pocztę, czyli wszystkie maile ze sobą – a widzę tylko skonfigurowane, gołe konto. Trochę mało, bo zależy mi na ciągłości komunikacji. Co gorsze, Internet mówi mi, że nie da się przenieść maili w ten sposób!  Cóż, jakoś to trzeba będzie przeżyć, już raz miałem zimny start w życiu, przejdę go drugi raz.

Gdzie są pliki?

I od razu na klatę przyjmuję drugi problem – o wiele bardziej poważniejszy: przenoszenie plików! Okazuje się, że nie da się przenieść katalogu ze wszystkimi plikami, które do tej pory stworzyłem z komputera na iPada. Mogę wrzucać zdjęcia, ale już nie pliki w formie .ppt, czy .doc – a to przecież główne, oprócz maili, „namacalne” produkty mojej pracy.

Zanosi się na prawdziwy zimny start w ten upalny dzień.

Czytam jak inni poradzili sobie z tym problemem: https://discussions.apple.com/thread/3071138?start=0&tstart=0

Decyduję się na Dropboxa, ponieważ ostatnio było trochę pozytywnego szumu o tym narzędziu. Stąd też wniosek, że współpraca z blogerami się opłaca – bo decyzję podjąłem na podstawie wpisów blogowych. Ha! jednak PR sprzedaje. ;)
Widzę, że do 2 GB mogę wrzucić bez płacenia. Postaram się tego nie przekroczyć. Wydawanie pieniędzy na ekstra GB, gdy mam ich na dysku komputera blisko 700 – „za free”, wydaje się chyba rozrzutnością.

 
Żeby przerzucić pliki z komputera, Dropbox zmusza mnie do zainstalowania aplikacji na laptopie – pierwszej od momentu kiedy go mam. :) Czasy się zmieniły. Dawniej poznawało się powagę stanowiska po ilości doinstalowanych aplikacji – teraz większość pracy wykonuję przez interfejs www. Wszystko co potrzebne sprawnie przerzucam do Dropboxa.
Pliki pojawiają się w „bliźniaczej” aplikacji zainstalowanej na iPadzie.

Instalacja i konfiguracja Skype oraz aplikacji do Facebooka to już błahostka. Jestem gotowy do kontaktu z firmą i światem. :)

Podsumowanie

Pierwszego dnia udało mi się skonfigurować pocztę (choć bez archiwalnych maili!) i przenieść na iPada pliki potrzebne do pracy, wykorzystując zewnętrzny serwer. Było z tym trochę zamieszania. Nie jest to bezproblemowe, tak jakbym się tego spodziewał. Największy kłopot stanowi brak możliwości bezpośredniego przegrania plików z komputera i brak natywnego dostępu do plików na urządzeniu. Czuję się przez to, jakby nie było ono moje. No bo jak to tak – nie widzieć folderów i plików?!

PS:

Dziękuję za wsparcie z maili i komentarzy!
I to uczucie, bycia „jedynką” na MediaRun… :)

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.