„To nie wstyd mieć klawiaturę”

Dojrzałem do tej decyzji. Idę kupić klawiaturę do czerwonego sklepu z elektroniką – w końcu trzeba wspomagać naszego klienta. :) Tomek napisał na blogu, że to „nie wstyd, mieć klawiaturę”, jak się ma tablet. Faktycznie pisanie dłuższych tekstów jest uciążliwe. I jego zdaniem powinno się do pracy z tabletem na biurku mieć klawiaturę, więc dziś testuję wersję biurkową iPada.

Transformer

W realnym sklepie wybór klawiatur nie jest duży. Ja zostałem posiadaczem osobistego transformera za jedyne 499 PLN. Tak składa się i rozkłada mój Optimus Prime:

Faktycznie jak pokazuje film, trudno jest go złożyć jedną ręką.

Podłączenie pod iPada jest proste. Włącza się bluetooth w tablecie, naciska przycisk połączenia na klawiaturze – wpisuje kod i już działa. Oprócz normalnych alfanumerycznych klawiszy, mam klawisze funkcyjne – pozwalające na sterowanie dźwiękiem i na blokadę iPada.

Strzałki i Ctr+C i V

Działają strzałki, których tak brakuje na wirtualnej klawiaturze. Mogę przesuwać kursor w pisanym tekście tam gdzie chcę. Niestety, nie działa przełączanie miedzy programami (Alt+tab). Za to działają skróty klawiaturowe Cmd+C, Cmd+V, których nie ma na wirtualnej klawiaturze. Działa zaznaczanie Shift+strzałka, więc zaznaczanie tekstów jest sprawniejsze. Po ustawieniu klawiatury na PL programisty, są polskie znaki.

Niestety strzałki nie działają w aplikacjach. To znaczy, nie mogę po wprowadzeniu dwóch liter przy wpisywaniu adresu w oknie przeglądarki www, wybrać strzałkami z listy zapamiętanej witryny. Również nie mogę przeglądać listy maili za pomocą strzałek. A tak by się to przydało. :( Aby usprawnić pracę odrywam ręce od klawiatury, żeby nacisnąć na ekranie tabletu szukany adres czy kolejny mail.

Pracuje się efektywniej

Po kilku niezręcznych chwilach zastanawiania się czy klikać czy dotykać i dłuższym treningu uczę się efektywnie wykorzystywać klawiaturę i jednocześnie ekran dotykowy. Praca idzie o wiele sprawniej niż z samą tylko wirtualną klawiaturą.

A propos, gdy aktywowana jest klawiatura „transformers”, wirtualna klawiatura nie pokazuje się na ekranie. Jest to dodatkową zaletą, ponieważ ma się większą powierzchnię roboczą.

Ochrona

Dodatkowa korzyść z tej klawiatury jest taka, że z powodzeniem może służyć, jako ochrona tabletu podczas transportu. I nie trzeba, żadnej ekstra osłonki.

Minusem posiadania takiej klawiatury jest fakt, że tablet zaczyna niebezpiecznie blisko wyglądać jak laptop. A właściwe jak „laptopik”. Co prawda żona śmieje się, że nie wyglądam za dobrze skulony przed takim małym „laptopkiem”, ale dla mobilności trzeba się poświęcać. ;)

Podsumowanie

Korzystanie z tabletu, gdy piszę dłuższe teksty, stało się efektywniejsze.
Wadą może być brak regulacji kąta odchylenia tabletu. Lecz jest tyle klawiatur, że można znaleźć taką, która to zapewni. A warto!

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.