Urządzenie

Jeżeli mam podstawy by marudzić na temat aplikacji, tak, jeżeli chodzi o samo urządzenie – na razie po dwóch tygodniach pracy – mogę mówić tylko dobrze.

Plusy

Laptop – na baterii od wielkiego święta wytrzymuje 1,5 godziny. Tabletu nie zmorzyła jeszcze ani razu praca na cały etat. Bateria bez problemu trzyma 8 godzin i doładowuje się szybko.

Ekran nadaje się do komfortowego czytania – zarówno podczas półmroku jak i w nie za ostrym słońcu. Rozdzielczość, z jaką pracuje, jest dobrze dostosowana do tego, by wyświetlać serwisy www i dało się je czytać nawet w wersji na komputer. A nawet zaryzykuję stwierdzenie, że wersje mobilne serwisów są o wiele gorsze na tablecie (uboższe graficznie i pokrojone z funkcjonalności) niż ich komputerowe odpowiedniki.

Urządzenie jest lekkie, a jednocześnie nie na tyle kruche, by bać się o to, że się „połamie”. Odkąd kupiłem osłonkę, wrzucam go do torby i nie martwię się, że coś mu się stanie wśród papierów. Swoją drogą, nie spodziewałem się, że znajdę tyle różnego rodzaju osłonek do tabletów. Wszelkiego koloru i maści. Miałem sobie kupić smart cover, ale znalazłem jeszcze fajniejszą, moim zdaniem, „materiałową kieszonkę”. Jak pracuję z tabletem to i tak trzymam go w rękach. Teraz nie będę musiał jeszcze trzymać osłonki.

Wirtualna klawiatura jest trochę toporna do pisania dłuższych tekstów, ale idzie mi to coraz sprawniej. Wniosek – to kwestia przyzwyczajenia. Praca przy pomocy samych palców jak do tej pory sprawia mi przyjemność, jako coś odmiennego od klawiatury i myszki. Znajomość gestów do obsługi, znacząco ułatwia i przyspiesza pracę. Dzięki nim mogę sprawniej przełączać się pomiędzy aplikacjami.

Minusy

Chciałbym na bloga wrzucać więcej zdjęć, ale jak patrzę na to, co wychodzi z aparatu iPada to wstyd. Trzeba będzie ratować się Instagramem. :)

Wifi trochę przycina. W porównaniu z komputerem czuję, że rzeczy dzieją się wolniej. Najbardziej widać to przy korzystaniu z przeglądarki.

Aha, i paluchy się odbijają! To jest mało estetyczne, w szczególności kiedy chcemy komuś coś pokazać… Trzeba koniecznie zaopatrzyć się przynajmniej w szmatkę do wycierania.

Komentarze

Pokaż regulamin komentowania

  1. Odpowiedzialność za treści komentarzy zamieszczanych na blogu ponosi wyłącznie użytkownik będący autorem komentarza.
  2. Komentujemy za pomocą wtyczki do komentarzy z Facebooka.
  3. Przez administrację bloga będą usuwane komentarze:
    1. zawierające wulgaryzmy, obrażające inne osoby lub firmy
    2. zawierające linki reklamowe lub same będące reklamą.
  4. Dziękujemy za komentarze odnośnie ewentualnych błędów gramatycznych lub ortograficznych – po ich korekcji, takie komentarze będą usunięte.
  5. I jak zwykle, regulamin może ulec zmianie.